Keep calm

Ogromne emocje związane z brytyjskim referendum w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej na Wyspach Kanaryjskich nieco osłabły i wyblakły, przyćmione tak ważkimi zjawiskami jak na przykład ogniska i sztuczne ognie odpalane w noc świętojańską. Nie żeby nikt nie słyszał o Brexicie, no ale gdy Brytyjczycy zajęci byli głosowaniem, Kanaryjczycy byli akurat zajęci zabawą. Nawet dzisiejsze wybory do hiszpańskiego rządu mijają bez większych emocji. Owszem ktoś tam wspomni, ktoś się wypowie, ale tubylcy zupełnie nie potrafią się tak politycznie rozgorączkować jak Polacy. Nie wiem, czy to ta noc świętojańska, czy nieustający upał, czy docierająca z Afryki kalima oprócz saharyjskiego piasku niesie ze sobą taki stan wyluzowania. Jest jak jest – ludzie wzruszają ramionami i wracają do swoich zajęć.

– Koniecznie trzeba się na nich zdenerwować. Jak się nie zdenerwujesz, to nic nie zrobią, czy to mechanik samochodowy, czy robotnik – tak wyjaśnia tajniki kanaryjskich pracowników wychowany tutaj Niemiec. No bo jak wytłumaczyć to, że czterech mężczyzn przyszło wczoraj wymieniać mi małe okienko w kuchni i choć przez czterdzieści minut odmierzali, wymierzali i stukali młotkami, udało im się jedynie zdjąć zewnętrzną część ościeżnicy i rzucić ją na podłogę? Czterech robotników, przy czym jeden w kąpielówkach, widać dopiero co wyszedł z basenu, napracowawszy się tak solidnie, oświadczyło – to my skończyliśmy, w przyszłym miesiącu będziemy wymieniać okno. I zostawili je takie smutne, bez drewnianej obudowy, pewnie na basen im było spieszno.

– Tutaj się pracuje tak spokojnie, bez stresu. I bez podgryzania – zauważa jedna z Polek.

I tak właśnie jest na tym małym archipelagu u wybrzeży Afryki i to jedna z pierwszych rzeczy, których musi się nauczyć obcokrajowiec: czy to Brexit, czy wymiana okna nie ma się co gorączkować ani nadmiernie emocjonować. Ani jedno, ani drugie nie jest powodem by nie spać po nocach, wydzierać się na rozmówców albo przebierać z kąpielówek. Życie jest wystarczająco proste i nieskomplikowane, słońce świeci, ocean jest za darmo i po co się denerwować. Nie dziś, to jutro albo pojutrze. I człowiekowi wiele nie potrzeba do szczęścia. Wszystko może być takie proste i spokojne. Takie jest.